Właśnie wróciliśmy z THE DISCO z Poznania. Impreza odbyła się w klubie SQ w ostatnią sobotę i zarówno bifor u Michała jak i sama impreza były epickie :) .W tym miejscu nie mogę nie podziękować Adze i Buszkowi za wspaniałe przyjęcie nas u siebie. Co do aspektów modowych to w SQ królowały tiszerty MISBEHAVE na które czaję się od dawna. No i postanowiłam zakupić od razu tiszert na ramiączkach YSL, szarą bluzę oraz czarny tiszert z matrioszką dla Bistiego. A co tam jak szaleć to szaleć. Aktualnie czekam na paczkę więc zdjęcia jak dojdzie. Tymczasem kilka z imprezy. Jak widać rządziły również koszule w kratę :)
Miałam na sobie koszulę drwala z bershki -prezent od mamy Bistiego na imieniny, a chłopcy koszule z H&M.
A tu jeszcze nasze wspólne zdjęcie
4 godz. temu












